Zagubić się w powodzi dźwięków.
Małgorzata Lipska 2007-09-22
"Po dwoje weszło do Noego do arki, samiec i samica, jak Bóg rozkazał Noemu. Po siedmiu dniach spadły na ziemię wody potopu"... Od zawsze wiedzieliśmy, że woda niesie i życie, i zniszczenie. Kilka lat temu wielka woda przyniosła śmierć tysiącom mieszkańców Indonezji, Indii i wschodnich wybrzeży Afryki. Ofiarom tego kataklizmu muzycy krakowskiej grupy Max Klezmer Band poświęcili swój najnowszy krążek - "Tsunami". Płyta to niebanalna. Łączy w sobie kameralność dawnych żydowskich miasteczek, wpływy nowojorskiego jazzu i bałkańskiego folku. A nad tym wszystkim unosi się duch dzisiejszego Krakowa, artystycznej i - ośmielę się to powiedzieć - klezmerskiej stolicy Polski. Co ważne, album nie jest smutnym hołdem o przesłaniu "memento mori", lecz przeciwnie - jest hymnem przetrwania, radosną afirmacją życia. Na płycie "Tsunami" senne jak szum strumienia, stonowane wykonania ("Kazimierz") przeplatają się z tryskającymi energią utworami tanecznymi ("Smikhes Toyre Time"). Stare i nowe melodie brzmią równie świeżo dzięki genialnym partiom skrzypcowym Michaela Jonesa. Aż dwa zestawy perkusyjne (Bartłomiej Szczepański i Marek Rajss) nadają charakterystyczny puls utworom takim, jak "B.A.C.H.". Do tego kontrabas, klarnet, akordeon, klawisze - pełnowymiarowy klezmerski cymes, przemieniający śmiercionośną falę w życiodajne źródło!
Danuta Dobrowolska 07.11.2007
"Tsunami" najnowsza płyta Max Klezmer Band.
Nowatorskie aranżacje muzyki klezmerskiej, melodii tradycyjnych poprzez brzmienie jazzowe i muzykę nowoczesną wprawią słuchacza w niepowtarzalny nastrój poruszenia i zachwytu.
Poleca Wydawnictwo Muzyczne i Artystyczne ProFonica
Na rynku muzycznym pojawił się nowy album zespołu Max Klezmer Band zatytułowany "Tsunami".
Jest to autorska płyta studyjna, będąca efektem najnowszych poszukiwań członków zespołu. Oryginalne kompozycje w nowatorskich aranżacjach oscylują od tematów dawnej muzyki klezmerskiej, poprzez kunsztowne, wirtuozowskie przetworzenia tematów tradycyjnych, w stronę brzmienia jazzowego i muzyki nowoczesnej.
Muzycy, zachowując swój niepowtarzalny styl, zanurzają się w morzu dźwięków, które jak tytułowe tsunami wdziera się do podświadomości słuchaczy, do głębi porusza i zachwyca. To muzyka, która budzi refleksje, odkrywa nowe horyzonty i zarazem podnosi poziom adrenaliny u słuchaczy.
Solowe, wirtuozowskie popisy skrzypiec, klarnetu, akordeonu czy kontrabasu wspomagane są przez instrumenty klawiszowe i perkusyjne, a także rzadko spotykane, jak na przykład skrzypce hinduskie (ravanhuta)
o niepowtarzalnym, oryginalnym brzmieniu.
Profesjonalizm i artystyczne wykonanie utworów przekłada się tu na wzruszenie i zachwyt, przyjemność intelektualną z obcowania z piękną muzyką sięgającą korzeniami do różnych kultur i nacji, na melancholijną zadumę, radość życia i zauroczenie.